Moda w rozmiarze plus

Od jakiegoś czasu w świecie mody trwa prawdziwa rewolucja.

Ludzie reprezentujący branżę, która do tej pory kojarzona była z anorektycznie wychudzonymi ciałami modelek w rozmiarze zero, zostali przyparci do muru i zmuszeni do zajęcia stanowiska w tej sprawie.

Coraz więcej mówi się o tak zwanych modelkach plus size, które nie spełniając dotychczasowych kryteriów piękna ustalonych przez projektantów i świat mody, powoli same ustalają reguły.

Czy idealna kobieca sylwetka przestanie być kojarzona z niezdrową chudością? Czy przyszłość mody należy do rozmiaru plus? Głos w sprawie zabrała jakiś czas temu sama Anna Wintour.

W nocie edytorskiej do numeru Vogue’a, na którego okładce pojawiła się Kate Upton – modelka o nieco pełniejszych kształtach – redaktor naczelna tej gazety napisała, że branża modowa powinna zrewidować nieco swoje poglądy na temat kobiecej sylwetki.

I choć modelki plus size prezentują jeszcze pełniejsze sylwetki, można zastanawiać się, czy wypowiedź Wintour nie jest początkiem jakichś zmian.

Te są potrzebne, bo moda wciąż bardzo silnie oddziałuje na bardzo młode dziewczyny, które, aby wyglądać jak modelki z pierwszych stron gazet, często sobie szkodzą.